Eksperyment piłkarski - dzień trzeci - zakończenie 2008-06-11 19:41:15



W trzecim dniu eksperymentu pojawiło się kilka następnych maili i oczek. Niektóre z listów zawierały pytania w rodzaju "A co po euro?" albo "A co jeśli się w tobie zakocham?" :D

Byłby to dobry punkt wyjścia do rozmowy (dużo lepszy niż hasło "ja jestem chętny" albo "jesteś piękna i seksowna, porozmawiamy na GG?"), gdyby nie założenia poczynione podczas tworzenia profilu...

Po trzech dniach eksperyment mogę zakończyć - już wiem, że nie wszyscy mężczyźni fascynują się piłką nożną. Co najmniej 30 byłoby skłonnych odpuścić sobie oglądanie meczów - mimo niemal zerowego opisu i niewyraźnego zdjęcia.

I że znalezienie ewentualnego zastępstwa na ten czas zajęłoby mi maksymalnie 24 h ;)

Własnie skasowałam konto, które służyło mi do eksperymentu :)


skomentuj (1)

Eksperyment piłkarski - dzień drugi 2008-06-10 16:57:52



Zdaje się, że pomysł z kobietą, która szuka towarzystwa na czas Euro spodobał się również pracownikom portalu i... najwyraźniej wrzucili mnie na główną stronę :)

Dzięki temu w ciągu 2 h dostałam 17 wiadomości od panów, którzy byliby gotowi zrezygnować z oglądania meczów na rzecz  spędzenia czasu z kobietą. Plus - kilka oczek.

Jak widać, wbrew temu, co możnaby przypuszczać, nie wszyscy mężczyźni interesują się piłką nożną.

Żeby było zabawniej, odzywają się do mnie nie tylko mężczyźni z okolic miasta, które podałam jako miejsce zamieszkania, ale z różnych rejonów Polski. Ba! Z Europy nawet.

I działa chyba element męskiej przekory. Zaledwie kilku z nich zaproponowało zastępstwo na czas mistrzostw. Reszta szuka w necie dłuższej znajomości i uderzają w ten profil, choć o właścicielce profilu nie wiedzą prawie nic, a zdjęcie jest, mówiąc oglądnie, raczej z tych moich niekorzystnych...




skomentuj (0)

Eksperyment piłkarski - jest pierwszy mail ;) 2008-06-09 21:06:25



Po kilku oczkach (jedno nawet fajne, to odmrugnęłam, a co mi tam ? ;) ), doczekałam się pierwszego maila. Czytam, czytam... eeeee... to mail, który mógłby być punktem wyjścia do dysputy filozoficznej!

Pudło, panie ładny! Ja tu występuję w roli znudzonej kobiety, a nie znudzonego filozofa ;)

Ja, pierdzielę, dlaczego tak jest?

Kiedy miałam profil, za pomocą którego chciałam znaleźć partnera, startowali do mnie w większości prości, nieskomplikowani chłopcy, co sobie tanio i szybko popukać chcieli. A kiedy mam profil, który odarłam ze zbędnych dywagacji i filozofii nagle dyskutant przylazł ;)

Mężczyźni to zawsze na odwrót ;)

skomentuj (0)

Eksperyment piłkarski - pierwszy chętny 2008-06-09 18:32:31



Na pierwszą reakcję musiałam czekać "aż" 50 minut od aktywacji profilu ;)

Trochę dojrzały, ale cóż? Z założenia, właścicielka profila nie szuka partnera życiowego, tylko nieco rozrywki w tym jakże trudnym dla kobiety czasie ;)

skomentuj (1)

Eksperyment piłkarski - początek 2008-06-09 18:28:52



Pierwszym krokiem było wybranie zdjęcia. Zdjęcie musiało być, bo profile w portalu randkowym bez fotki, nie wzbudzają zainteresowania płci przeciwnej.

Zdjecie musiało być dobrane bardzo starannie. Musiało na nim być widać, że niczego mi nie brakuje (dwie ręce, dwie nogi, głowa - są!) ani niczego mi nie nadbywa (np. 50 kg nadwagi ;) ). A jednocześnie nie chciałam, aby przypominało mnie za bardzo, żebym nie była na nim widoczna.

Swoje dane w profilu nieco podrasowałam ;) Przede wszystkim - nieco zmniejszyłam swój wzrost ;)

Nie rozpisywałam się - napisałam tylko, że szukam zastępstwa na czas Euro i że ewentualne spotkania - w czasie emisji meczów :)

Pozostało tylko czekać.

skomentuj (0)

Żywy przedmiot pożądania 2008-04-02 21:10:52



O tym, że niektórym mężczyznom zdarza się potraktować kobietę przedmiotowo nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Chyba każdy jest tego świadom, że niektórym to się zdarza - wyrwać, wychędorzyć, bez zbędnych emocji.

Ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie to, że ci sami mężczyźni, mogą być mocno zaskoczeni tym, że oni sami w ten sposób zostali potraktowani. Przez kobietę!

Niby czyste zasady, jasne intencje, a jednak traktujący przedmiotowo mężczyzna odczuwa chyba potem lekki żal, że tym razem to nie on dyktował warunki...

skomentuj (4)

słowo vs. dotyk 2008-01-06 14:07:22


Mając do wyboru bliskość bez słów albo morze słów, bez bliskości, wybrałabym to pierwsze.

skomentuj (1)

Księga Gości