Zdaje się, że pomysł z kobietą, która szuka towarzystwa na czas Euro spodobał się również pracownikom portalu i... najwyraźniej wrzucili mnie na główną stronę :)
Dzięki temu w ciągu 2 h dostałam 17 wiadomości od panów, którzy byliby gotowi zrezygnować z oglądania meczów na rzecz spędzenia czasu z kobietą. Plus - kilka oczek.
Jak widać, wbrew temu, co możnaby przypuszczać, nie wszyscy mężczyźni interesują się piłką nożną.
Żeby było zabawniej, odzywają się do mnie nie tylko mężczyźni z okolic miasta, które podałam jako miejsce zamieszkania, ale z różnych rejonów Polski. Ba! Z Europy nawet.
I działa chyba element męskiej przekory. Zaledwie kilku z nich zaproponowało zastępstwo na czas mistrzostw. Reszta szuka w necie dłuższej znajomości i uderzają w ten profil, choć o właścicielce profilu nie wiedzą prawie nic, a zdjęcie jest, mówiąc oglądnie, raczej z tych moich niekorzystnych...